Beskidy,  Góry,  GOT,  Korona Gór Polski

2026-06-02 dzień 1, Got Duża Srebrna

Pobudka 6.00

Szybkie śniadanie i w drogę trzeba jeszcze zrobić zakupy po drodze. Udało się mam wszystko, zapomniałem zabrać kabanoski, więc powrót do sklepu.

8.00 Bus ze stanowiska 4 i 1,20h później w Krynicy Zdrój. Tu czekam na Natana, jest już w drodze mam nadzieję, że się nie spóźni. Zdążył 5 min przed odjazdem. W drogę.

Docieramy do Krynicy Zdroju cel pierwszy – Centrum turystyki-pieczątki, mapa. Cel drugi – bus do Tylicza 15min, sklep – ostatnie zakupy i ruszamy. Małe spokojne misteczko.

Kierunek Lackowa trasa spokojna do Dzielca potem zejście i słynna sciana płaczu przed Lackową, jest mocna, ale z nami też jest moc to dopiero pierwszy dzień nie damy sie tak łatwo pokonać.

O 13 zdobywamy szczyt 997m zdjęcie i pieczątki.

To moj 25 szczyt z KGP. Zdobyty za 3 podejciem. To trzecie podejście nie przez ścianę, tylko zawirowania pogodowe. Zawsze coś spowodowało, że tu nie dotarłem, ale w końcu jestem.

Słychać już burzę, trzeba uciekać, bo goni nas. Po 30min dołączyła druga. Jedna na Słowacji a druga w Polsce, ciekawe co z tego będzie. Grzmi, błyska, a my szybko na dół, ale górka w cale nie jest mała. Jest ciepło, zakryliśmy tylko plecaki i w drogę, po chwili zupełnie przestało padać. Więc dalej spokojnie i kolejne podejście pod Ostry Wierch 901m, zmiana szlaku na żółty i drugi szczyt 931m, Biała Skała 920m, Prehyba 816m i na dół.

Mieliśmy też po drodze towarzystwo.

Po 16 jesteśmy w chatce wędrowca, ja byłem tu już kilka razy więc znamy się z gospodarzami. Pora na zasłużony odpoczynek.

Kapiel, pranie i jedzenie – codzienny rytuał.

Przeszliśmy 16,6km 5,30h. Trasa całkiem przyjemna a Lackowa nie taka straszna.

Jutro start o 7 zależny od pogody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *